Spektakularny „Continental”: jedyny polski hotel w Wolnym Mieście

Hotel „Continental” w Gdańsku jest znany nie tylko w Polsce, ale i poza jej granicami. Placówka w szczególny sposób przeszła do historii polskiej społeczności miasta. Pod koniec XIX wieku zbudowano go na nowych terenach powstałych po wyrównaniu starych bastionów i zasypaniu fosy. Następnie stworzono również kompleks reprezentatywnych budynków, pisze gdansk1.one.

Budowa

Pod koniec XIX wieku obraz urbanistyczny Gdańska zaczął dynamicznie się zmieniać — przede wszystkim dzięki ostatecznej zgodzie władz wojskowych na rozbiórkę zachodniego, wewnętrznego pasa umocnień. W ciągu kilku lat zniknęły dawne bastiony. Ziemią uzyskaną z ich niwelacji zasypano fosę. Tym samym w centrum miasta powstał relatywnie szeroki pas ziemi, dając impuls do szeregu nowych inwestycji cywilnych (samo wojsko zarezerwowało na swoje potrzeby tylko część terenów w rejonie dzisiejszej ulicy Jana Augustyńskiego).

Pod koniec XIX i na początku XX wieku zbudowano właściwie cały nowy kwartał. Budowano też nowe gmachy użyteczności publicznej, choćby Dworzec Główny czy gmach Generalnej Komendantury XVII Korpusu Armijnego (obecnie Nowy Ratusz). W tak reprezentacyjnym i świetnie skomunikowanym obszarze szybko powstały nie tylko reprezentacyjne kamienice, ale i najlepsze w mieście hotele.

Wśród nich — obok słynnego „Danziger Hofu” (1898) czy „Reichshofu” (1899), był hotel „Continental”. Został oddany do użytku 120 lat temu, 20 czerwca 1899, po trzech latach budowy. Stanął niemal naprzeciwko (budowanego wówczas jeszcze) Dworca Głównego. Początkowo hotel miał tylko 35 pokoi. Po przebudowie (1914) liczba ta wzrosła do 90 (120 łóżek).

Znaczenie dla polskiej społeczności

Po I wojnie światowej hotel został sprzedany polskiej firmie zarejestrowanej w Wolnym Mieście. W tym okresie lokalna prasa wielokrotnie zwracała uwagę na „polonizację” samego Gdańska czy Sopotu. Te głosy nie miały pokrycia w rzeczywistości, były bardziej histeryczną reakcją nacjonalistycznych kręgów niemieckich, które nie mogły pogodzić się z nową polityczną sytuacją Gdańska.

Na początku lat dwudziestych XX wieku można było zauważyć wykupywanie niektórych nieruchomości przez polskich obywateli (najczęściej jako forma inwestycji kapitału zbitego np. na dostawach do wojska w latach I wojny światowej), o tyle proces ten nigdy nie spowodował, że posiadacze polscy zaczęli w Wolnym Mieście dominować. Zwykle zresztą po kilku latach odsprzedawali majątek. W istocie Polonia gdańska była słaba ekonomicznie, niewielu było dużych przedsiębiorców wśród miejscowych Polaków.

Największe znaczenie miało przejęcie hotelu „Continental” przez polski kapitał. W 1924 roku zaadaptowano na potrzeby hotelu poddasze, a tym samym liczba pokoi wzrosła do 100. Lokal otrzymał nową ważną funkcję. To tam 11 lipca 1922 roku powołano do życia polskie Towarzystwo Przyjaciół Nauki i Sztuki, a niecałe trzy miesiące później (15 września) odbyło się pierwsze spotkanie zarządu nowego polskiego klubu sportowego, czyli słynnej „Gedanii”.

W hotelu mieściła się później również redakcja najważniejszego organu prasowego miejscowych Polaków – „Gazety Gdańskiej”. Pod koniec lat 20. we wnętrzach hotelu otwarto także biuro polskiego „Orbisu”. „Continental” w sposób szczególny polecany polskim turystom, choć nie wszystkich zapewne było stać na pobyt w nim.

Wizyta japońskiej pary książęcej

Na początku XX wieku, podobnie jak w całym okresie międzywojennym, „Continental” należał do grona największych i najlepszych hoteli w Gdańsku. Hotel reklamował się też świetną restauracją i kawiarnią, specjalizującą się „w kuchni warszawskiej i wiedeńskiej”. Bodaj najznamienniejszymi gośćmi, którzy nocowali w jego progach, była japońska para książęca — brat ówczesnego cesarza Japonii Hirohito — książę Takamatsu z żoną Kikuko. Członkowie rodziny cesarskiej przybyli do Gdańska po południu w niedzielę 12 października 1930 roku. Przyjechali z Gdyni, gdzie zostali oprowadzeni m.in. po porcie wojennym (książę Takamatsu był komandorem japońskiej marynarki wojennej). Para wcześniej przebywała z wizytą w Warszawie. W hotelu „Continental” zajęli najlepszy z apartamentów, a książęcy personel (towarzyszący urzędnicy dworscy, jak i oficerowie japońscy) sąsiednie pokoje na I piętrze. Nazajutrz zwiedzili Gdańsk, a wyjechali dzień później (14 października). Na czas goszczenia książęcej pary na fasadzie „Continentalu” zawisła flaga japońska, a policja gdańska wystawiła przed wejściem posterunek. Co oczywiste, tak znamienitych gości osobiście w hotelu przywitał sam dyrektor Piotr Bresiński.

Jedna z „wysp polskości”

To Bresiński stanowisko dyrektora „Continentalu” w Gdańsku objął najpóźniej w 1930 roku, a nie w 1934 roku, jak niekiedy się podaje. To za czasów jego urzędowania hotel umocnił swoją pozycję na gdańskim rynku hotelarskim (w 1934 roku przeprowadzono remont elewacji całego budynku). Znaczenie hotelu rosło też w związku z postępującą nazyfikacją życia i przestrzeni publicznej w Wolnym Mieście.

„Continental” był jedną z „wysp polskości” wśród niemieckiej ludności miasta, gdzie nadal mogli bez większych przeszkód spotykać się działacze polonijni. Dodatkowo przyjmował on (w przeciwieństwie do większości innych hoteli) żydowskich emigrantów przed opuszczeniem przez nich terytorium Wolnego Miasta.

Ze względu na swoją działalność w okresie międzywojennym, jak i (a może przede wszystkim) ze względu na udział w powstaniu wielkopolskim, Bresiński został aresztowany przez Niemców po wybuchu II wojny światowej. Zmarł w 1940 roku w Stutthofie, w wieku 70 lat. Jego hotel — jako mienie popolskie — został przejęty przez Rzeszę Niemiecką. Funkcje hotelowe jednak utrzymano, zachowując także nazwę. Budynek został zniszczony w 1945 roku, w trakcie walk o miasto. Ostatecznie jego ruiny zostały rozebrane, a dziś po nim nie ma już żadnego śladu.

II wojna światowa zahamowała rozwój Gdańska na cztery lata. Wkrótce jednak ośrodki ponownie zaczęły działać, a lista oferowanych rozrywek została uzupełniona o nowe pozycje. Główne miasto Pomorza, w przeciwieństwie do innych miast tamtych czasów, nigdy nie było puste. Władze, podejmując wszelkie niezbędne środki, starały się maksymalnie wydłużyć sezon turystyczny.

Miasto pozostało elitarnym kurortem i chociaż turystyka stała się popularna wśród coraz szerszej klasy społecznej w latach trzydziestych XX wieku, społeczeństwo nadal składało się głównie z inteligencji.

Straty ludności podczas II wojny światowej zostały częściowo zrekompensowane, ale zajęło to dziesiątki lat. W 1939 roku w mieście mieszkało 250 tysięcy mieszkańców. Dopiero w latach 60. poziom ludności osiągnął przedwojenne wskaźniki.

Branża hotelarska również stopniowo się odradzała. Popyt na branżę usługową i tylko niewielki odsetek pracowników mieszkających w mieście przyczyniły się do znaczącej przewagi kobiet, których udział w całej populacji wynosił 59%. Określenie składu narodowego było bardzo problematyczne. Polacy mieszkający w Gdańsku często poddawali się dobrowolnie procesowi germanizacji, a słaba lokalna polska inteligencja nie była w stanie temu przeciwdziałać. To właśnie Niemcy pełnili najważniejsze funkcje i jednocześnie stanowili największą grupę właścicieli miasta.

Przez pewien okres w 1939 w hotelu przetrzymywano (internowano) polskich oficerów z załogi WST Westerplatte. Hotel został zniszczony pod koniec II wojny światowej i nieodbudowany.

More from author

Gdański Uniwersytet Medyczny – historia uczelni

Gdański Uniwersytet Medyczny imponuje zarówno swoją skalą, jak i bogatą historią. To właśnie tę uczelnię najczęściej wybierają pasjonaci medycyny z Pomorza. Przez lata działalności...

Grzegorz Węgrzyn – w świecie biologii molekularnej

Grzegorz Węgrzyn zamienił swoją pasję do biologii molekularnej w realną pomoc dla ludzi. Od wielu lat profesor pracuje nad lekami na zespół Sanfilippo, chorobę...

Marek Żukowski – osiągnięcia gdańskiego fizyka

Miłość do świata i jego tajemnic sprawiła, że Marek Żukowski stał się jedną z najbardziej cenionych postaci w środowisku naukowym. Co więcej, odkrycia gdańskiego...
...